czwartek, 1 stycznia 2009

TEQUILAAA :):):)

Jak człowiek jedzie autem to czuje, że zbliża się do zagłębia alkoholowego :P Nie mówię o zapachu tylko o widoku tych niebieskawych roślin - Agave tequilana weber

Według meksykańskiego prawa 51 % soku, z którego produkuje sie tequile, musi pochodzić ze stanu Jalisco (widać na zdjęciu jego malutki fragment :P). Najlepsza tequila ma napisane na butelce "100% agave", co oznacza, że została wyprodukowana z soku. Gosze gatunki produkuje się z koncentratu.

Miasteczko, do którego pojechaliśmy, było niewspółmiernie małe w porównaniu ze sławą Tequili. Miasto również nazywa się Tequila. Wyobraźcie sobie, że jedziecie do miasteczka Wódka :P
Stamtąd eksportuje sie tequilę do 100 krajów. Czyli gdziekolwiek by się nei było, pije się tequile z tego regionu, pod warunkiem, że to nie podróba.

Gorzelnia "Jose Cuervo" jest ostatnią, która jest w rękach meksykańskich. Cuervo znaczy kruk, wątpię, żeby była to rodzina polskiego jubilera (gdyby się komuś coś pokojarzyło)

A teraz mała lekcja jak to się robi, z czego, z kim i za ile ;)

Po około 10 latach uprawy agawy, usuwa się liście. Zostaje 50 kilowy rdzeń nazywany pińa, Miażdży się je, gotuje na parze, rozdrabnia, rozgniata, dostaje droźdźe czasami cukier. 4 dni mieszanina ta fermentuje, a następnie poddawana jest dwóm destylacjom. Jestem taka mądra, bo tłumaczono nam to podczas wycieczki po gorzelni.

Obcinanie liści agawy - tak :) tą butelkę którą przywiozłam, własnoręcznie wyciełąm, przygotowałam, destylowałam i zakręciłam ;P


Z tego co zrozumiałam tam przechowuję się tequile.

Wszyscy musieliśmy założyć czepki i nie wolno nam było robić zdjęci, ponieważ istniało zagrożenie zpowodowania wybuchu. Wyobraźcie sobie te nagłówki w gazetach: "Polka wysadza gorzelnię tequili - kierująca się patriotycznymi motywami i ogromnym zamiłowaniem do polskiej wódki, Natalia J podczas robienia zdjęć . . . .


Takimi autami kiedyś transportowano agawy. Po tych słowach usłyszałam cos cudownego dla moich uszu ". . . że do dziś w trudno dostępnym terenie używają OSŁÓW . . . " A Franek cały czas zapierał sie, że Meksykanie nie jeżdżą na osiółkach :P


Agava prze . . .

Agava po . . .
Przedstawiam od lewej: Tequila Bianko, Tequila Gold i Tequila Anejo (najstarszej i najlepszej tutaj nie ma - Tequila Reposado)

Aby poznać rodzaj tequili, jej bukier i smak, trzeba odprawić cały rytuał.

Najpierw wprawia sie napój w ruch kolisty w kieliszku i patrz sie jak spływa po ściankach. Powinno to wyglądać jak spływający gęstymi strugami olej. Im bardziej w prawo (na zdjęciu) tym strugi powinny spływać wolniej i być bardziej gęste. Tak najprościej sprawdzić oryginalność tequili. Jeśli dostanie sie coś co podobno jest tequilą, a spłynie ze ścianel kieliszka jak woda to na pewno nie jest to oryginalna tequila.

Następnie wącha się tequilę. Najpierw powyżej krawędzi kieliszka, potem w środku, a na końcu poniżej krawędzi. Wyczuwa się trzy poziomy zapachów, czuje sie z jakich składników jest wyprodukowana tequila: owoce, kwiaty. Wąchałam i nic nie czułam, a Franek czuł. Okaząło się, że w kobiecym organizmie hula zbyt duża burza hormonalna i kobiety mogą być somelier-ami tlyko 3 w miesiącu. To się nazywa naturalna dyskryminacja :P.

W końcu sie pije. Najpierw powinno się pociągnąć łyk, wypłukać usta i przełknąć. Nie będzie to przyjemne, ale gwarantuję, że drugi łyk będzie juz smakować wyśmienicie. :)



Brak komentarzy: